Zamów ofertę Bez zobowiązań

Skontaktujemy się z Tobą telefonicznie w Ciągu 24h!

WIELKA BRYTANIA | Potrzebni pracownicy... ale niskowykwalifikowani

Barmani, kelnerzy, sprzątacze i sprzedawcy – to tylko część stanowisk, jakie są do obsadzenia. Tymczasem młodzi nie chcą wykonywać takich prac.

                – Młodym się powtarza, że mają być ambitni i mierzyć wysoko – mówi prof. Caroline Lloyd z Cardiff School of Social Sciences. – W zderzeniu z rzeczywistością i obecnymi trudnościami na rynku pracy powstaje w nich frustracja i niezadowolenie. Bo nie chcą wykonywać „gorszych prac”. Nie jesteś ceniony za to, czy twoja praca jest potrzebna, czy nie. Dla innych ważne jest tylko to, jak wysoka jest twoja pensja. Zarabiający krocie piłkarze i modelki cieszą się więc uznaniem, a sprzątacze albo sprzedawcy już nie.

                Niskie wynagrodzenie to nie jedyna rzecz odstręczająca od podejmowania tego rodzaju prac. Kolejny problem to rosnące wymagania pracodawców. Niby żadnych wysokich kwalifikacji nie oczekują, a jednak trzeba się pewnymi umiejętnościami i predyspozycjami wykazać. Dyplom też jest mile widziany – zwłaszcza jeżeli aplikujemy na stanowisko związane z bezpośrednim kontaktem z klientem. Zdaniem niektórych pracodawców ma on być niejako gwarantem wysokiej kultury osobistej i obeznania w świecie kandydata.

                Pracodawcy jednak coraz częściej mają problem z obsadzeniem tych najniżej płatnych i wymagających najniższych kwalifikacji stanowisk. Brytyjczycy nie chcą podejmować się takiej pracy, a dla wielu imigrantów są to „za wysokie progi”. Największą barierą – zwykle nie do przeskoczenia – jest bariera językowa. No bo kto widział, żeby barman na Wyspach nie znał angielskiego?

MarSo

 

Źródło: Praca i nauka za granicą, nr 238, str. 2

www.pracainauka.pl

Zamów ofertę Bez zobowiązań

Skontaktujemy się z Tobą telefonicznie w Ciągu 24h!

Nie odkładaj swojego rozliczenia!

Odbierz swój zwrot podatku, uzyskaj zasiłek i zwrot ubezpieczenia!

Nie zastanawiaj się dłużej i dokończ formularz!