02.10.2013
UE | Na delegowaniu za granicą - zasady wynagradzania

Polska firma budowlana Budimex, który prowadzi działalność m. in. na terenie Niemiec zadarła ostatnio z miejscowymi gazetami, które zarzuciły Polakom, że wygrywają przetargi, bo nie przestrzegają przepisów, zwłaszcza tych które dotyczą zasad wynagradzania.

            Polska jest potentatem na europejskim rynku jeśli chodzi o liczbę pracowników  delegowanych do pracy za granicą. Obecnie jest to 230 tysięcy osób. Pracujemy w ten sposób głównie w takich krajach jak Niemcy, Francja i kraje Beneluxu, głównie na budowach. Ostatnio za "delegowanych" wzięła się także Komisja Europejska, która chce wymusić na nas, aby np. taki Budimex gwarantował swoim pracownikom nie tyle płacę minimalną obowiązującą w danym kraju, lecz przeciętną, co oznaczałoby drastycznie pogorszenie atrakcyjności polskiego potentata budowlanego na unijnych rynkach.

 

Kto może delegować?

            Firmy, które chcą wykonywać za granicą zlecenia mogą wysyłać swoich pracowników jako delegowanych pod następującymi warunkami:

            – mają główną siedzibę w kraju i na miejscu prowadzą podstawowy zakres działalności,

            – pracownicy mogą być wysyłani na okres max. 24 miesięcy i nie w zastępstwie innego pracownika,

            – wysyłani pracownicy muszą mieć zapewnione warunki pracy (chodzi m. in. o czas pracy, prawo do urlopu) takie jakie obowiązują w danym kraju, a ich zarobki nie mogą być niższe od stawek minimalnych.

 

Stawka minimalna, czyli...

            Tylko w niektórych unijnych krajach obowiązuje jeden, podstawowy wymiar pensji minimalnej. W Luksemburgu jest to 1874 euro, w Belgii – 1502 euro, w Holandii – 1469 euro, we Francji – 1430 euro. Często, równolegle występują układy zbiorowe ważne tylko w wybranej branży.

            W Niemczech nie ma powszechnie obowiązującej płacy minimalnej, a ustalenia branżowe, np. w budownictwie, dotyczą tylko wybranych zawodów i specjalności. W takim przypadku, gdy brak punktu odniesienia, wyznacznikiem dla firm delegujących powinna być zwyczajowa stawka płacona za podobne prace, w danym regionie. Na tym tle często dochodzi do sporów, których stroną są miejscowe związki zawodowe obawiające się, że zagraniczne firmy przejmą zlecenia, a w konsekwencji miejscowi pracownicy zostaną na bruku. 

 

ZUS, po polsku

            Pracownik delegowany formalnie jest zatrudniony w Polsce i tu odprowadzane są jego składki ZUS-owskie. Inny jednak niż zazwyczaj, bardziej przyjazny dla pracownika, jest sposób obliczania należności dla ubezpieczyciela.  Za podstawę przyjmuje się pensję brutto pomniejszoną o równowartość diety z tytułu podróży służbowej za granicą. Dla przykładu, ktoś pracuje we Francji i zarabia 1430 euro miesięcznie (płaca minimalna), zaś dieta w odniesieniu do tego kraju wynosi obecnie 50 euro za każdy dzień pobytu, czyli 1500 euro za miesiąc. Wynikałoby stąd, że podstawa do naliczeń składek ZUS-owskich jest ujemna. Ustawodawca przewidział taką sytuację i dlatego w takim przypadku przyjęto, że składki są naliczane od "przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia w gospodarce", które w 2013 roku wynosi 3713 zł. Od takiej podstawy składki na ZUS wyniosą około 800 zł.

 

Podatek też z ulgą

            Pracownik delegowany ma potrącany podatek dochodowy w kraju lub za granicą. Decydujące jest tu kryterium długości pobytu na delegowaniu, do 183 dni – podatek uiszczany jest w kraju, powyżej – za granicą. Za podstawę opodatkowania przyjmuje się pensję brutto pomniejszoną o składki na ZUS oraz 30% diety zagranicznej. Dla przykładu, znowu odniesiemy się do Francji i francuskiej płacy minimalnej, owe 30% diety to będzie 500 euro, tyle można dodatkowo odliczyć od podstawy opodatkowania rozliczając pracownika delegowanego.

            Jakby na te rozwiązania nie patrzeć, haracz na rzecz ZUS-u i fiskusa w przypadku firm delegujących do pracy za granicę jest wyraźnie niższy, aniżeli ma to miejsce przy zatrudnianiu w Polsce. I o to między innymi mają pretensje niemieckie i francuskie związki zawodowe. Niestety, wiele wskazuje, że te i inne postulaty zachodnich związkowców znajdą posłuch w Brukseli i z czasem staną się obowiązującym prawem, a wtedy spora część z owej armii 230 tysięcy delegowanych Polaków straci pracę.

Józef Leszczyński


 Źródło: Praca i nauka za granicą, nr 252, str. 8

www.pracainauka.pl

Nie odkładaj swojego rozliczenia!

Odbierz swój zwrot podatku, uzyskaj zasiłek i zwrot ubezpieczenia!

Nie zastanawiaj się dłużej i dokończ formularz!