Zamów ofertę Bez zobowiązań

Skontaktujemy się z Tobą telefonicznie w Ciągu 24h!

UE | Gdzie (nie) warto pojechać do pracy?

Austriacki Salzburg i Tyrol oraz holenderski Zeeland to trzy regiony o najniższej stopie bezrobocia w Unii Europejskiej. Z kolei obszarami najbardziej dotkniętymi bezrobociem są pogrążone w kryzysie Hiszpania i Grecja.

 

            Zanim zdecydujesz się na wyjazd zarobkowy za granicę, zorientuj się jak wygląda sytuacja na rynkach pracy w poszczególnych regionach Europy. Wśród jedenastu regionów o najniższym wskaźniku bezrobocia w UE, aż cztery leżą w Austrii. Kolejne cztery znajdują się w Niemczech (w Bawarii i  Badenii-Wirtembergii). Na liście obszarów najmniej dotkniętych bezrobociem jest też po jednym regionie z Holandii, Belgii i Włoch.

            To, że na danym terenie stopa bezrobocia jest bardzo niska nie musi wcale oznaczać, że znajdziemy tam najwięcej ofert zatrudnienia. Nie zmienia to jednak faktu, że dobra sytuacja na rynku pracy zwiększa szanse na podłapanie zajęcia.

 

Salzburg i Tyrol

            Biorąc pod uwagę aktualne statystyki, najlepsza sytuacja na europejskim rynku pracy występuje w dwóch regionach Austrii: Salzburgu i Tyrolu. Stanowią one łącznie 46 proc. ludności oraz 57 proc. terytorium tego kraju. Stopa bezrobocia nie przekracza tam 2,5 proc. Obydwie prowincje stanowią ważne centrum turystyki oraz prężny ośrodek sportów zimowych. Z kolei miasto Salzburg jest jednym z najczęściej odwiedzanych przez turystów miejscowości w Austrii. Najwięcej pracy oferuje tam branża hotelarska i gastronomiczna.

            Osoby zainteresowane podjęciem zatrudnienia za Odrą powinni rozważyć wyjazd do Górnej lub Dolnej Bawarii. Należą one do najbogatszych regionów współczesnych Niemiec z wysoko rozwiniętym przemysłem elektronicznym, samochodowym i maszynowym. Stopa bezrobocia waha się tam zaledwie w granicach 2,8-2,9 proc. i jest najniższa w całych Niemczech. Głównym ośrodkiem przemysłu samochodowego w tym regionie są fabryki BMW w Monachium oraz Audi w Ingolstadt. W stolicy Bawarii mają też swoją siedzibę zakłady MAN AG Koncern, znanego producenta samochodów ciężarowych, autobusów, silników i urządzeń przemysłowych.

 

U Niemca we Włoszech

            Innym regionem wartym polecenia, szczególnie osobom mówiącym dobrze w języku niemieckim, jest włoskie Bolzano (południowy Tyrol). Mowa Goethego – na równi z włoskim – posiada tam status języka urzędowego.

            Pracy w Bolzano i okolicach jest dużo, szczególnie dla kobiet. To region turystyczny, w którym utrzymuje się stałe zapotrzebowanie na pokojówki. Oferty pracy w hotelach i pensjonatach są bardzo atrakcyjne. Można zarobić 1000 euro miesięcznie, mając przy tym zagwarantowany bezpłatny nocleg. Podobna sytuacja jest też w branży gastronomicznej. Poszukiwani są pracownicy do kuchni i restauracji, kucharze, pomywacze, kelnerzy i barmani. Latem można zaczepić się na kilka tygodni przy zbiorze jabłek, a zimą w kurortach narciarskich. Musisz jednak wiedzieć, że Bolzano to jedno z najdroższych miast na Półwyspie Apenińskim. Ceny są tam o 5,6 procent wyższe od średniej krajowej. Inne niemieckojęzyczne miasta regionu to: Brixen, Klausen, Bruneck, Sterzing, Leifers i Schlanders.

 

Zbiory na Zeelandii

            Nasi rodacy zainteresowani pracą sezonową w rolnictwie i ogrodnictwie powinni zwrócić szczególną uwagę na holenderski region Zeelandia, w którym wskaźnik bezrobocia wynosi zaledwie 2,7 proc. Prowincja ta położona jest w południowo-zachodniej Holandii, tuż przy granicy z Belgią.

            Cały ten region to jeden wielki sad. W produkcji owoców ustępuje tylko prowincji Gelderland. Nic dziwnego, że właśnie Zeelandię upatrzyli sobie nasi rodacy. Pracujemy tam nie tylko w sadach, ale też w okolicznych zakładach przetwórstwa owoców, w chłodniach i w magazynach. Zajmujemy się pakowaniem i sortowaniem owoców oraz produkcją soków i innych przetworów.

            Niemal wszyscy Polacy zatrudnieni przy zbiorach w Holandii pracują przez agencje. Dotyczy to również osób, którzy od lat trafiają do tych samych gospodarzy. Holenderscy farmerzy nie mają czasu ani ochoty zajmować się obsługą pracowników, prowadzeniem ewidencji płac, odprowadzaniem składek itp.

 

Wszędzie, tylko nie tam

            W dziesiątce regionów o najwyższej stopie bezrobocia, aż osiem znajduje się w Hiszpanii, po jednym we Francji (wyspa Reunion na Oceanie Indyjskim) i Grecji (Dytiki Makedonia). Wspomniane wcześniej regiony Hiszpanii tworzą łącznie 50 proc. powierzchni i 42 proc. populacji tego kraju.

            Sytuacja w ojczyźnie Cervantesa z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej dramatyczna. Stopa bezrobocia w II kwartale 2012 r. wzrosła tam do 24,6 proc. Pracy nie ma blisko 5,7 mln Hiszpanów. W ostatnim kwartale zatrudnienie straciło tam ponad 53 tys. osób.

            Wysokim bezrobociem, sięgającym w niektórych prowincjach nawet 30 proc., dotknięta jest praktycznie cała południowa Hiszpania. Najgorzej jest w regionie Andaluzji i na Wyspach Kanaryjskich gdzie stopa bezrobocia oscyluje w granicach 30 proc. Niewiele lepiej jest w prowincji Ceuta (29,6 proc.) i Murcii (25,4 proc.). 

            Pomimo trudnej sytuacji na Półwyspie Iberyjskim, można tam znaleźć pracę w turystyce. Świadczy o tym duża liczba Polaków zatrudnionych w tamtejszych kurortach, zarówno na kontynencie, jak i na licznych wyspach należących do Hiszpanii.

 

Regiony o najniższym bezrobociu w UE

- Salzburg (Austria) – 2,5 proc.

- Tirol (Austria) – 2,5 proc.

- Zeeland (Holandia) – 2,7 proc.

- Oberbayern (Niemcy) – 2,8 proc.

- Niederbayern (Niemcy) – 2,9 proc.

- Freiburg (Niemcy) – 3,0 proc.

- West-Vlaanderen (Belgia) – 3,2 proc.

- Tubingen (Niemcy) 3,2 proc.

- Oberosterreich – 3,2 proc.

- Bolazno/Bozen (Włochy) – 3,3 proc.

- Steiermark (Austria) – 3,3 proc.

 

Regiony o najwyższym bezrobociu w UE

- Andaluzja (Hiszpania) – 30,4 proc.

- Canarias (Hiszpania) – 29,7 proc.

- Reunion (Francja) – 29,6 proc.

- Ceuta (Hiszpania) – 29,3 proc.

- Murcia (Hiszpania) – 25,4 proc.

- Extremadura (Hiszpania) – 25,1 proc.

- Valenciana (Hiszpania) 24,5 proc.

- Melilla (Hiszpania) – 24,4 proc.

- Dytiki Makedonia (Grecja) – 23,2 proc.

- Castilla-La Mancha (Hiszpania) – 22,9 proc.

 

  Maciej Sibilak

  

Źródło: Praca i nauka za granicą, nr 223, 6 sierpnia 2012, str. 5

www.pracainauka.pl

Zamów ofertę Bez zobowiązań

Skontaktujemy się z Tobą telefonicznie w Ciągu 24h!

Nie odkładaj swojego rozliczenia!

Odbierz swój zwrot podatku, uzyskaj zasiłek i zwrot ubezpieczenia!

Nie zastanawiaj się dłużej i dokończ formularz!