Infolinia: 801 00 53 03, 71 787 63 62 Biura: Bydgoszcz Gdynia Gorzów Wlkp. Kraków Lublin Szczecin Włocławek Wrocław

dla pracodawców / for employers / Für Arbeitgeber

Przelewy ze zwrotem podatku w

EUR €

w dniu 2012-01-27

zrealizowaliśmy po kursie:

4,2000

[ŚREDNI KURS NBP Z DNIA: 4,2223]

Przelewy ze zwrotem podatku w

GBP £

w dniu 2012-02-01

zrealizowaliśmy po kursie:

5,0631

[ŚREDNI KURS NBP Z DNIA: 5,0285]

Aktualności Europejskiego Centrum Podatkowego

[01.09.2010]

Studia na Wyspach coraz popularniejsze

WIELKA BRYTANIA | Każdego roku około 2 tys. Polaków rozpoczyna studia w Wielkiej Brytanii. Jest to wiele razy więcej niż przed naszą akcesją do Unii. W 2003 roku na angielskich uczelniach kształciło się tylko niespełna 100 naszych rodaków.

 

            Niektórych zainteresował program nauczania, który znacznie różni się od polskiego. Nastawiony jest głównie na praktykę, obowiązkowe zajęcia na uczelni zajmują tylko 12 godzin tygodniowo. Ponadto, na Wsypach nie ma problemu ze znalezieniem wymarzonego kierunku. Do tego można łączyć kilka dziedzin np. matematykę z historią czy media z socjologią. Dostępnych jest też wiele oryginalnych kierunków, które w Polsce nie występują, np.: moda, animacja komputerowa, projektowanie dzianiny, biżuterii, obuwia czy piłka nożna.

            Dla wszystkich obywateli UE czesne za studia jest jednakowe, płacimy tyle samo co Brytyjczycy, czyli około 3 tys. funtów rocznie za studia na poziomie licencjackim. Jednak prawie żaden Polak nie płaci na bieżąco za takie studia z własnej kieszeni. Większość korzysta z pożyczki w wysokości czesnego, udzielanej przez brytyjski rząd. Co więcej, kredyt spłacany jest tylko wtedy, gdy zarobki absolwenta przekraczają 15 tys. funtów rocznie w Wielkiej Brytanii lub 9 tys. funtów w Polsce. Gdy zarobimy więcej, to 9% nadwyżki trzeba zwrócić. Gdy nie zdołamy spłacić całej pożyczki w ciągu 25 lat to reszta zaległości podlega umorzeniu.

            Trudniej w Anglii zdobyć tytuł magistra, gdyż studia magisterskie są znacznie droższe, a do tego nie ma rządowych kredytów. Możemy jedynie liczyć na stypendia i dofinansowania.

            Warto wiedzieć, że w odróżnieniu od uczelni angielskich, większość takich placówek w Szkocji nie pobiera żadnych opłat.

mag

 

Źródło: „Praca i nauka za granicą”, wyd. nr 172 (23.08-05.09.2010)

 

euro-punkt.pl on Facebook