13.04.2010
Praca (nie) tylko sezonowa?

WIELKA BRYTANIA | Hotele, puby, restauracje, parki rozrywki, kempingi - to tylko niektóre miejsca, gdzie możesz znaleźć pracę. Większość pracodawców prowadzi już rekrutację pracowników na tegoroczny sezon. Wystarczy podstawowa znajomość angielskiego. Zarobki zaczynają się od 5,80 Ł/godz. Do tego dochodzą często różne gratisy.

 

Mimo, że na Wyspach nadal nie jest łatwo o pracę, branża turystyczna oferuje jej sporo. Zwłaszcza w sezonie, kiedy potrzeba w całym kraju tysięcy dodatkowych rąk do pracy. Co roku wiele wakatów obsadzanych jest przez Polaków.

 

Na co możesz liczyć?

            Oferty są różne - zarówno dla tych zainteresowanych pracą w pełnym wymiarze godzin (i nadgodzinach), jak i tych, którzy przez klika godzin dziennie, czy kilkanaście w tygodniu chcą sobie dorobić. Podstawowy wymóg stawiany przez niemal wszystkich pracodawców to znajomość angielskiego. Niejednokrotnie jednak - na tych najniższych stanowiskach - może być ona podstawowa. Bardzo często nie jest też wymagane wcześniejsze doświadczenie. Jeżeli jednak to twoja pierwsza praca w turystyce i angielski nie jest twoją najmocniejszą stroną, nie licz na wynagrodzenie wyższe niż ustawowe minimum (5,80 Ł/godz.).

            Kto zna angielski i ma doświadczenie, może liczyć na wyższe stawki - rzędu 7 Ł/godz. Poza ty, zwykle im bardziej luksusowy obiekt, tym lepsza płaca.

 

Jedzenie i spanie gratis?

            Wielu pracodawców oferuje także zakwaterowanie. I tu bywa różnie - niekiedy jest ono bezpłatne, częściej jednak co tydzień potrącane są z wynagrodzenia niewielkie kwoty. - W praktyce oznacza to, że jeśli naprawdę ci się poszczęści, możesz niemal wszystkie zarobione pieniądze odłożyć - mówi 25-letnia Agnieszka, która od trzech lat pracuje w czasie wakacji na jednym z kempingów w Szkocji. - Licz się jednak z tym, że pracodawcy gwarantujący na swój koszt wyżywienie i zakwaterowanie, oferują zazwyczaj najniższe możliwe wynagrodzenie (właśnie owe 5,80 Ł/godz.). Tak było w moim przypadku. Jednak i tak mi się to opłacało. Ponieważ kemping był na odludziu, nie miałam pokus, żeby wydawać pieniądze. Za to do woli mogłam korzystać ze wszystkich atrakcji kempingu tak jak goście - oczywiście po godzinach pracy

            Nie zawsze jednak trafia się na taką dobrą ofertę jak Agnieszka. Sprawdź więc czy nie bardziej opłaca się przyjąć propozycję za większe pieniądze, mimo, że poniesiesz wyższe koszta związane z utrzymaniem. Pamiętaj jednak o jednym: jeżeli ktoś oferuje ci wynagrodzenie na poziomie krajowego minimum, nie może potrącać ci z wynagrodzenia nic za wyżywienie, a za zakwaterowanie nie więcej niż 4,51 Ł/dzień (lub 31,54 Ł/tyg.).

 

Kogo szukają pracodawcy?

            Chef, commis-chef, kitchen-porter, accommodation assistant, housekeeping i accommodation staff, day porter, night porter, dining room assistant, waiter, restaurant staff, cleaners, general assistant, reception staff - to angielskie nazwy niektórych stanowisk, które są do obsadzenia w branży hotelarsko-gastronomicznej. Do tego dochodzą pracownicy kempingów, pól golfowych, czy parków rozrywki. Nie brakuje więc ofert dla parkingowych, kierowców, ogrodników, osób z uzdolnieniami artystycznymi - zarówno do roli animatorów rozrywki, jak i „gwiazd” parków rozrywki. Coś dla siebie znajdą także opiekunki dziecięce czy ratownicy wodni oraz instruktorzy fitness.

            Żeby się zahaczyć nie musisz mieć doświadczenia, ale bez choćby podstawowej znajomości angielskiego raczej się nie obejdzie. - Prawda jest taka, że teraz, kiedy na Wyspach jest spore bezrobocie, pracodawcy mogą przebierać w kandydatach - przyznaje Agnieszka. - Choć nie zawsze jest tak, że Polak przegra z brytyjskim bezrobotnym. Głównie dlatego, że my godzimy się na niższe stawki.

            Szukając pracy pamiętaj jeszcze o jednym - im wyższy standard obiektu, tym wyższe wymagania. - Pokojówka w małym hoteliku na peryferiach nie musi mieć doświadczenia, ani perfekcyjnie władać angielskim - przekonuje Polka. - Ale już ta sama pokojówka zatrudniona w sieciowym hotelu z trzema czy czterema gwiazdkami, nie tylko musi spełniać te dwa warunki, ale często także powinna wykazać się minimum średnim wykształceniem.

 

Jak szukać pracy?

            Jeśli jesteś osobą samodzielną, zaradną i znasz nieźle angielski, możesz sam uderzać do potencjalnych pracodawców. Jeżeli język jest dla ciebie problemem, albo zwyczajnie wolisz być „prowadzony za rączkę” - zdaj się na agencję pośrednictwa. - Obie metody są równie dobre - twierdzi Adam, który w tym roku już po raz drugi wyjedzie do pracy w jednym z rodzinnych ośrodków wypoczynkowych na walijskim wybrzeżu. - W ubiegłym roku zdałem się na pomoc agencji. To był mój pierwszy wyjazd za granicę, więc nie czułem się zbyt pewnie, zwłaszcza, że angielski znałem tylko z liceum. Oni zorganizowali wszystko - począwszy od spotkania z pracodawcą w Polsce, poprzez transport, zakwaterowanie, a na opiece przedstawiciela agencji na Wyspach kończąc. Dzięki temu o nic nie musiałem się martwić.

            W tym roku Adam sam załatwił sobie pracę. - Po prostu przed powrotem do kraju pogadałem ze swoim szefem i spytałem czy mogę liczyć na kontrakt na przyszły sezon - mówi. - Kazał mi już w lutym przesłać zgłoszenie on-line za pośrednictwem ich strony internetowej, zaznaczając że już u nich pracowałem. Tak też zrobiłem. Po tygodniu odebrałem maila z informacją, że zostałem zakwalifikowany. Zaczynam pod koniec kwietnia. W ubiegłym roku byłem odpowiedzialny za utrzymanie porządku na basenie. Pracodawca zapewniał zakwaterowanie i możliwość korzystania ze wszystkich atrakcji ośrodka. W tym roku awansowałem i będę odpowiedzialny za kontakt z gośćmi oraz sprawy organizacyjne - słowem szykuje się praca bardziej biurowa niż fizyczna. Zaproponowano mi 7 Ł/godz. i oczywiście dach nad głową oraz jeden posiłek. Przez rok jednak pilnie szlifowałem angielski. No i teraz występowałem z pozycji pracownika z doświadczeniem.

            Kto nie chce zdać się na agencję, ani nie ma kontaktów, powinien ofert szukać na stronach internetowych poszczególnych potencjalnych pracodawców. Informacje na temat rekrutacji znajdują się zwykle w zakładkach „Job”, „Vacancies”, „Recruitment” i „Careers”. Warto także przeglądać brytyjskie portale zamieszczające oferty pracy oraz strony sieci Eures (www.eures.praca.gov.pl), a także polskich i angielskich urzędów pracy. Będąc już na miejscu, możesz roznosić aplikację chodząc „od drzwi do drzwi”.

Agnieszka Tomaszewska

 

Praca prosto z sieci

 

Urząd pracy (Jobcentre Plus) - www.jobcentreplus.gov.uk

 

 

Portale z ofertami pracy:

  • www.seasonalstaff.co.uk,
  • www.caterer.com,
  • www.masseysagency.co.uk (praca w hotelach, restauracjach, pubach i parkach rozrywki),
  • www.londonpubjobs.co.uk (praca w londyńskich pubach),
  • www.hotel-jobs.co.uk,
  • www.hoteljobswop.com (praca w hotelach),
  • www.glencocatering.co.uk (gastronomia).

 

Hotele należące do sieci:

 

Parki rozrywki:

     

    Namiary na konkretne hotele i B&B:

     

    Namiary na kempingi:

     

    Kluby i pola golfowe:

     

     

    Źródło: "Praca i nauka za granicą", wyd. nr 161 (22.03.-05.04.2010)

     

    Nie odkładaj swojego rozliczenia!

    Odbierz swój zwrot podatku, uzyskaj zasiłek i zwrot ubezpieczenia!

    Nie zastanawiaj się dłużej i dokończ formularz!