03.03.2017
Ile zarabiają opiekunki w Skandynawii?

To, że w krajach skandynawskich zarobki są wysokie, wie każdy. Kto płaci najwięcej i czego wymaga?

 

Zdecydowana większość obowiązków związanych z opieką nad seniorami spoczywa w Szwecji na Kommunie, czyli urzędzie gminy. To on zatrudnia pielęgniarki do szpitali geriatrycznych i asystentów do pomocy osobom starszym, które nie radzą sobie z codziennymi obowiązkami. Osoby zatrudnione w gminie mają etat. Związki zawodowe dbają, by trudno było kogokolwiek zwolnić, a wynagrodzenie nie zmieniało się niezależnie od tego, czy przepracowaliśmy wiele godzin, czy zaledwie kilka dni w miesiącu. Zarobki mogą się różnić w zależności od zamożności gminy: przykładowo w Sali niedaleko Vasteras miesięcznie można otrzymać na etacie opiekuna ok. 22 tys. koron.

                               

Na kilka miesięcy

Ci, którzy wolą popracować kilka miesięcy w Szwecji, lub nawet co dwa tygodnie wracać do Polski, powinni rozejrzeć się za pracą u prywatnego szefa. Prywatne firmy często wybierane są w przetargach ogłaszanych przez Kommuny, które nie radzą sobie z nawałem obowiązków. W agencjach praca nie jest stała, a wynagrodzenie zależy od ilości dni przepracowanych w miesiącu, mniejsze są też wymagania. O ile Kommuna wymaga od pracowników poświadczenia kwalifikacji, a przynajmniej ukończenia kilkumiesięcznego kursu, w wielu firmach prywatnych wystarczy pomyślne zaliczenie kilkudniowego szkolenia. W Szwecji w opiece pracuje wielu mężczyzn i są oni tak samo chętnie przyjmowani do pracy, jak kobiety.

 

Praca jest ciężka

48-letni Marek z Warszawy, który opiekuje się starszym panem w gminie Heby, dostaje za godzinę 135 koron brutto, a w święta i weekendy nawet drugie tyle.

– W zeszłym miesiącu „na rękę” dostałem 17 tys. koron. Pracuję w systemie 24-godzinnym. Nocą śpię w pracy i dostaję za taki dyżur 33 korony za godzinę. Jeśli pacjent czegoś potrzebuje, muszę się obudzić i pomóc. Dni pracy w miesiącu wychodzi raptem kilka, ale trzeba pamiętać, że to cała doba, więc wysiłek liczy się tak samo jak 2–3 dni w biurze po osiem godzin dziennie. Po pracy czasem jeden dzień muszę odespać i dopiero następnego jestem w stanie cokolwiek zrobić – opowiada. Zarówno w gminie, jak i firmie prywatnej pracę można znaleźć poprzez ogłoszenia na stronie szwedzkiego pośredniaka, tj. Arbetsformedlingen. Oferty przeznaczone specjalnie dla obcokrajowców zdarzają się też w sieci EURES w polskich urzędach pracy, ale najczęściej i tak są po szwedzku.

 

Norwegia kusi

Osoby, które planują pierwszy wyjazd, a także te, które nie znają języka, powinny zgłosić się do sprawdzonej agencji pośrednictwa. Samodzielne znalezienie pracy, organizacja wyjazdu i znalezienie choćby mieszkania w tym drogim kraju, jakim jest Norwegia, może okazać się niemożliwe, dlatego warto skorzystać z pomocy specjalistów. Znajomość języków skandynawskich, w przeciwieństwie do angielskiego czy niemieckiego, nie jest w Polsce powszechna, agencje rekrutacyjne poza pracą oferują również naukę języka, co znacznie ułatwia podjęcie pracy.

– W jednym z naszych badań padło pytane, gdzie Polki najchętniej pojechałyby do pracy. Wskazały Wielką Brytanię, Niemcy i Norwegię na trzecim miejscu – pojechałoby tam 33% badanych – zwraca uwagę Damian Ziąber z firmy rekrutacyjnej Promedica24. Jako pracę, którą mogłyby wykonywać w Norwegii, zawód opiekunki osób starszych wskazało 40% z nich. W przypadku kobiet po 45. roku życia aż połowa wskazała na ten zawód.

 

Nie tylko z wykształceniem

Pokazuje to, jak silnie jest w Polsce przekonanie, że wyjazd do Norwegii się opłaca. I nie bez powodu, norweskie statystyki wskazują, że pracownik socjalny zarabia tam średnio 40 400 koron miesięcznie. Z kolei opiekunowie osób starszych zatrudniani przez gminy dostają ok. 35 tys. koron, a zatrudnieni przez prywatny sektor zdrowotny mogą liczyć na 37 200 koron miesięcznie.

Norweski urząd statystyczny zbiera bardzo szczegółowe dane dotyczące wynagrodzeń wszystkich mieszkańców. Dzięki temu możemy się dowiedzieć, że osoby, które mogły się pochwalić tylko ukończonym gimnazjum i kursem w branży zdrowotnej i tak mogą liczyć na średnio 31 600 koron miesięcznie. Oferty z sektora prywatnego i państwowego można znaleźć, podobnie jak w Szwecji, na stronie urzędu pracy: www.nav.no.

– Warto też odwiedzić portal workinnorway.no, gdzie znajdują się oferty pracodawców zainteresowanych zatrudnieniem obcokrajowca.

 

W Danii królują związki

A jak na tym tle wypada Dania? Pracownicy opieki w służbie zdrowia zarabiają średnio 228 koron, a pracownicy socjalni w prywatnym sektorze – 288 koron za godzinę. Daje to ok. 25 000 – 29 000 koron miesięcznie „na rękę” przy pracy przez 37 godzin w tygodniu. Osoby bez formalnych kwalifikacji mogą liczyć na ok. 2 tys. koron mniej niż te z dyplomem pielęgniarskim. Na stronach poszczególnych gmin i portalu www.workindenmark.dk można znaleźć oferty po duńsku i angielsku. Pracownicy są doskonale chronieni, w szczególnie ci, którzy zapiszą się do związku zawodowego FOA, który zajmuje się opiekunami. Szczególny nacisk kładzie on na dobre warunki pracy, a więc długie przerwy pomiędzy zmianami i dodatki na posiłki, strój roboczy czy odpoczynek. Przez polską agencję wyjeżdżają raczej ci, którzy chcą pracować dużo i po kilku miesiącach wrócić do domu. Przez agencję zarobimy w Danii zwykle nieco mniej – ok. 200–250 koron za godzinę brutto.

 

Tekst pochodzi z serwisu www.pracazagranica.pro, Sonia Grodek, dziennikarka miesięcznika „ Praca za granicą”.

Nie odkładaj swojego rozliczenia!

Odbierz swój zwrot podatku, uzyskaj zasiłek i zwrot ubezpieczenia!

Nie zastanawiaj się dłużej i dokończ formularz!