Zamów ofertę Bez zobowiązań

Skontaktujemy się z Tobą telefonicznie w Ciągu 24h!

HOLANDIA | Polakom w Holandii dobrze...

Pomysł był dość nietuzinkowy. Samorządowcy holenderskiej gminy, w której mieszka – i pracuje – wielu Polaków, poprosili swych partnerów z gminy w Polsce, aby sprawdzili jak naszym rodakom w Holandii się żyje. Wnioski z tych badań są jednoznaczne. Żyje się im bardzo dobrze, spokojnie i bezpiecznie. Zarabiają nieźle, a większość nie ma zamiaru wracać.

            Leudal jest dużą gminą, na stałe zamieszkuje tu około 36 tysięcy osób. Z tego ponad trzy tysiące Polaków. Od lat jej gminą partnerską jest Pogorzela w Wielkopolsce. Na początku tego roku Holendrzy poprosili swych partnerów z Pogorzeli, by ci pomogli im ocenić sytuację Polaków na swoim terenie.

            – Wynikło to przede wszystkim z rachunku ekonomicznego – mówi Piotr Curyk, burmistrz Pogorzeli. – Polacy są na terenie Leudal zdecydowanie największą grupą obcokrajowców. Brzydko mówiąc w pracy prawie powygryzali już inne nacje. Czyli pracują najlepiej i najwydajniej ze wszystkich. Samorządowcy z Leudal mówili nam wprost, że gdyby Polacy teraz wyjechali, to u nich padnie rolnictwo.

            Dlatego też dbając o pracowników z Polski, dbają o swoje interesy. Stąd właśnie pomysł badań. Poprosili urzędników z Pogorzeli, by opracowali ankietę, którą później mieli wypełnić Polacy zamieszkali na terenie Leudal. Holenderscy samorządowcy też ułożyli ankietę. Jak się okazało, pytania były bardzo podobne do tych przygotowanych w Polsce.

 

Wracać nie zamierzają

            W delegacji z Pogorzeli znaleźli się burmistrz, dwoje innych przedstawicieli gminy oraz tłumaczka. Już wcześniej Holendrzy informowali o spotkaniu z nimi w lokalnym ośrodku kultury. Na spotkanie przyszło 49 Polaków, którzy na miejscu wypełnili obie ankiety. W tym miejscu zaznaczyć należy, że to młodzi ludzie. Średnia ich wieku nie przekroczyła 32 lat.

            Co z ankiet wynikło? Najkrócej mówiąc Polakom w tej holenderskiej gminie żyje się bardzo dobrze. Aż 56,4 % zamierza zostać tam na stałe, a na kilka lat 30,8%. Z kolei 31% już sprawdziło tam rodzinę lub partnera, a 38,5% zamierza to zrobić. Odpowiedzi na te dwa pytania mówią chyba wszystko.

            Nie ma też problemów z edukacją dzieci, czy nastawieniem urzędników do Polaków. Choć ponad jedna trzecia odpowiedziała „tak” na pytanie, czy spotkałeś się z jakąś formą dyskryminacji podczas pobytu w Holandii? Później dopowiadali, że nie były to żadne formy agresji, lecz jedynie jakieś objawy niechęci, czy złośliwości wobec nich. Słowem nic, co zagrażałoby poczuciu bezpieczeństwa.

            Z drugiej strony wydaje się, że nasi rodacy niezbyt starają się zintegrować z lokalną społecznością. Świadczy o tym fakt, że tylko nieco ponad dziesięć procent z nich należy do miejscowych organizacji, czy klubów. Burmistrz Curyk jednak ich broni.

            – Proszę pamiętać, że Polacy pracują więcej i znacznie ciężej od Holendrów. Po pracy są często tak zmęczeni, że nie bardzo mają siły na działalność społeczną czy sportową – twierdzi.

            Natomiast Polacy mają pretensje do miejscowej administracji, że zbyt mało robi, aby ułatwić im życie i integrację z miejscową społecznością. Brakuje informacji po polsku gdzie można załatwić sprawy administracyjne typu prawo jazdy, czy zameldowanie. Chcieliby także dofinansowania nauki języka holenderskiego oraz stworzenia w miejscowej bibliotece działu z polskimi książkami. Prosili również, aby raz w tygodniu w urzędzie gminnym w Leudal pełnił dyżur ktoś mówiący po polsku. Chętnie też zaprosiliby Holendrów na imprezę integracyjną. Były także prośby, które już nie zależą od decyzji urzędników. To niedzielna polska msza oraz restauracja z polskim jedzeniem.

 

Tam wszędzie są Polacy

            Oczywiście samorządowcy z Pogorzeli spotkali się też z Polakami w ich miejscach pracy i zamieszkania.

            – Wszyscy bez wyjątku chwalili zarobki – mówi burmistrz Curyk. – Przy tym podkreślali, że nikt z nich nie spotkał się z sytuacją, że za wykonaną pracę nie otrzymał wynagrodzenia lub dostał mniej niż wynikało to z umowy.

            Odwiedzili między innymi gospodarstwo rolne, gdzie pracowali niemal sami Polacy, dwieście osób. W lokalnym ośrodku zdrowia są polskie pielęgniarki, nasze rodaczki pracują także na poczcie. W gminnej miejscowości jest hotel, w którym mieszkają sami Polacy. Funkcjonuje także miasteczko kempingowe zamieszkałe przez pracowników sezonowych z naszego kraju.

            – Jest ono w gestii gminy. Podczas naszego pobytu akurat wymieniali kempingi na nowe, lepsze. Według ich standardów. Obejrzeliśmy dokładnie, te które stały do tej pory, i przyznam, że nie wiem co jest w nich nie tak. W Polsce byłyby uznane za bardzo nowoczesne – stwierdza Piotr Curyk.

             Na koniec wizyty gospodarze gminy Leudal obiecali, że postarają się jeszcze bardziej ułatwić życie Polakom i w miarę możliwości spełnić ich prośby, które zawarli w ankiecie.

Damian Szymczak

Źródło: Praca i nauka za granicą, Nr 220, 22 czerwca 2012 r., str. 8 

www.pracainauka.pl

Zamów ofertę Bez zobowiązań

Skontaktujemy się z Tobą telefonicznie w Ciągu 24h!

Nie odkładaj swojego rozliczenia!

Odbierz swój zwrot podatku, uzyskaj zasiłek i zwrot ubezpieczenia!

Nie zastanawiaj się dłużej i dokończ formularz!