Zamów ofertę Bez zobowiązań

Skontaktujemy się z Tobą telefonicznie w Ciągu 24h!

HOLANDIA | Polacy opanowali Zundert

W tej małej gminie leżącej przy granicy z Belgią mieszka i pracuje ponad 650 Polaków. Nasi rodacy stanowią tam największą grupę spośród wszystkich imigrantów z krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

 

            Zundert to niewielkie miasteczko w północnej Brabancji, położone 13 km na południowy zachód od Bredy. Znane jako miejsce urodzenia słynnego holenderskiego malarza Vincenta van Gogha oraz z najstarszej w Holandii Parady Kwiatów (Bloemencorso).

Cała gmina obejmująca takie miejscowości jak: Achtmaal, Klein-Zundert, Rijsbergen, Wernhout i Zundert posiada niewiele ponad 21 tys. mieszkańców. Według oficjalnych statystyk nasi rodacy stanowią obecnie 3 proc. tej społeczności.

            Zundert to jedna z najbardziej rolniczych gmin w tym kraju, słynąca z uprawy truskawek i dużej liczby szkółek leśnych i ogrodniczych. Pochodzące stąd kwiaty, drzewka, krzewy i rośliny żywopłotowe trafiają do okolicznych supermarketów i centrów ogrodniczych

Ponad 10 proc. holenderskiej produkcji w szkółkach leśnych ma miejsce w okolicach Zundert.

 

Zbiory truskawek i nie tylko

            W tym rolniczym regionie od lat pracuje wielu polskich pracowników sezonowych – głównie przy zbiorach truskawek. Sezon na te owoce zaczyna się tu w maju a kończy na przełomie października i listopada. Holenderscy plantatorzy chętnie korzystają z usług polskich imigrantów oferując im stawki na poziomie 8,63 euro za godzinę. Zapewniają też zakwaterowanie, którego koszt ponoszą pracownicy. Polacy mieszkają w wynajętych przez pracodawców kwaterach, hotelach robotniczych i na kempingach.

            Naszych rodaków można też spotkać w okolicznych szkółkach ogrodniczych. Pracujemy tam głównie przy cebulkach, sadzonkach i ścinaniu kwiatów. Zajęcie w szklarniach można dostać niemal przez cały rok. Szczyt sezonu przypada na miesiące letnie. Osoby szukające zajęcia przy kwiatach nie muszą znać języka obcego, ani też posiadać większych kwalifikacji. Trafiając do szkółki ogrodniczej trzeba być przygotowanym na wykonywanie szeregu różnych czynności, poczynając od sadzenia roślin i sortowania cebulek po ścinanie kwiatów oraz przygotowywanie towaru do wysyłki.

            Do Zundert najłatwiej dotrzeć samochodem lub autobusem. W ofercie polskich przewoźników są połączenia autokarowe z Bredą. W zależności od terminu bilet w jedną stronę kosztuje 235-250 zł. Z centrum Bredy do Zundert kursuje co godzinę autobus linii 115. Przejazd zajmuje niecałe pół godziny. Cena biletu to 3,46 euro. Polskie agencje oferujące prace w tym regionie zapewniają swoim pracownikom transport na miejsce.

 

Chętnie korzystają z Polaków

            Władze brabanckiej gminy nie ukrywają, że ich lokalna gospodarka w znacznym stopniu opiera się na pomocy zagranicznych pracowników. – W Zundert, w okresie letnim, jest wiele ofert pracy sezonowej, na przykład w ogrodnictwie czy przy zbiorach truskawek. Nasi rolnicy chętnie i często korzystają w przypadku tych zajęć z pracowników z Polski – mówi Nathalie Pagie-van Lunteren, rzeczniczka prasowa gminy Zundert.

            Przybysze z Europy Środkowej i Wschodniej stanowią 4,4 proc. wszystkich mieszkańców gminy. Faktyczny odsetek jest zapewne dużo wyższy, gdyż wielu pracowników sezonowych nie jest zameldowanych, a w statystykach CBS uwzględnia się jedynie osoby z meldunkiem.

            Polaków z okolic Zundert, Etten-Leur i Bredy można spotkać podczas słynnej Parady Kwiatów w Zundert. Występujemy tam zarówno w roli widzów podziwiających barwne kwiatowe rzeźby, jak i osób pomagających przy tworzeniu tych wspaniałych kompozycji. Kilkumetrowe rzeźby przedstawiają m.in. zwierzęta, rośliny, budowle i znanych ludzi.

 

Problemy z integracją

            Polaków mieszkających w Zundert i okolicznych miejscowościach cechuje niski poziom integracji z lokalną społecznością. Żyjemy tam w zamkniętych grupach ograniczając się do kontaktu z innymi rodakami. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest słaba znajomość języków obcych, która stanowi największy problem wśród Polaków pracujących w kraju tulipanów.

            W Holandii można się bez problemu dogadać po niemiecku i angielsku, jednak niewielu rodaków to potrafi. Agencje starają się temu zaradzić wysyłając pracowników na kursy języka niderlandzkiego. Niestety niewielu Polaków ma ochotę z nich skorzystać. Nasi rodacy unikają rozmów z Holendrami. Wolą się nie odzywać w obawie przed pomyłką. Często przytakują nie wiedząc tak naprawdę, o co się ich pyta. Potem nie wiadomo czy taki pracownik nie zrozumiał wydanego polecenia, czy też nie chce go wykonać.

            O ile przy pracy w rolnictwie, gdzie zatrudniona jest największa grupa Polaków, obejdzie się bez znajomości języka, to jest on niezbędny w przypadku pracy w przemyśle i branży logistycznej.

Maciej Sibilak

 

http://pracainauka.pl/praca-sezonowa/polacy-opanowali-zundert

www.pracainauka.pl

 

Zamów ofertę Bez zobowiązań

Skontaktujemy się z Tobą telefonicznie w Ciągu 24h!

Nie odkładaj swojego rozliczenia!

Odbierz swój zwrot podatku, uzyskaj zasiłek i zwrot ubezpieczenia!

Nie zastanawiaj się dłużej i dokończ formularz!